O przyjazni ,O życiu i nie tylko...Zatrzymaj się na chwilkę...
Moja zimowa myśl
Białe płatki opadają lekko z gwiaździstego nieba
W puchu niewinnym , roztapia się nadzieja.
Tacy maleńcy jak gwiazdka na niebie,
przeglądamy się w swoich zmarzniętych dłoniach
schowanych w kieszeni , cierpliwie czekających na drugą dłoń.
Rozgrzewamy myśli herbatą z cytryną,
poszukując mlecznej drogi , aby rozkwitnąć wiosną
w cieple wielkiego serca.
" Ażeby wątpliwości, które mam... nie były zbyt wielkie ... Boże ...,
ażeby życie pytań zbyt trudnych nie stawiało...
zechciej mi problemy te zaoszczędzić ... może ...
Ażeby ... ażeby zbytnio istnienia mego nie komplikowało ...
Ażeby ... ażeby rozwiązać się łatwiej udawało.
O to ... i jeszcze o spraw innych wiele proszę Ciebie ... Panie...
Niech życie odpowiedzi niesie ... i nie było jak jedno wielkie pytanie ...
I chociaż wątpliwości pożądane są ... aby mieć pytania ...
Oszczędź mi tych najtrudniejszych i pomóż ... w rozwiązaniu tych
nawet ... nie do ... rozwiązania. "
Ktoś miłowany tu przyjdzie Dobre obejmą nas ręce I będą nasze uśmiechy srebrnym błękitem dziecięce.
Ktoś miłowany nam powie: Tęsknotą waszą zakwitnę, Ponad srebrnymi łodziami ujrzycie żagle błękitne. Jakże daleko daleko fala nas życia poniosła Wszystko się ku nam przybliży: żagle i łodzie, i wiosła.
Wszystko się ku nam przybliży i w zachwyceniu ukaże Dawno zgubione radości, imiona nasze i twarze.
Gwiazdy melodią zaszumią, struny się dźwiękiem rozpędzą. Będziemy sami dźwiękami i tą błękitną kolędą.
J. Pietrzycki
Dzielmy się opłatkiem szczęścia i miłości
Radość niech zabłyśnie w Nas...
Niech zostanie W Naszych sercach
Ten świąteczny czas .
Pełnych spokoju ,szczęścia rodzinnego
Spełnienia najskrytszych marzeń
i białego szaleństwa na te Święta Bożego Narodzenia.Nie zapominajmy o sobie.
Bliskim memu sercu oraz moim wirtualnym duszyczkom...
Moc prezentów od Świętego Mikołaja tych wymarzonych
i aby te najmniejsze podarki stały sie wielkimi....
życzy Wam
bliska
"Kiedyś nauczysz się dostrzegać subtelną różnicę między trzymaniem się za ręce a połączeniem dusz,
I dowiesz się, że miłość to nie tylko pożądanie, a przebywanie w czyimś towarzystwie nie oznacza bezpieczeństwa.
I zaczniesz zdawać sobie sprawę, że pocałunki nie są przypieczętowaniem umowy na całe życie, a prezenty nie są obietnicami,
A potem zaczniesz akceptować swoje porażki i znosić je z podniesioną głową, otwartymi oczami i wdziękiem osoby dorosłej, a nie z żalem i gniewem dziecka,
I nauczysz się kroczyć drogami własnej codzienności, ponieważ jutro jest zbyt niepewne, by coś na nim budować.
Po pewnym czasie przekonasz się, że nawet rozkoszne ciepło słońca parzy skórę, gdy zbyt długo go zażywasz.
Zasadź więc własny ogród i przystrój swą duszę, zamiast czekać, aż ktoś przyniesie ci kwiaty.
I przekonaj się, że naprawdę potrafisz wiele znieść...
Że naprawdę jesteś silny,
I że masz swoją wartość.
Każdy ma taki czas ,kiedy
na opuszkach dłoni skrywa twarz
i ramiona bolą od ciężaru myśli
najchętniej kogoś serce przytula.
Jesienny liść opada pod nogi
upominając się o pamięć
Choćby największa siła oceanu i wiatru
chciała oderwać skrzydła przyjaźni,
człowiek bez człowieka nie może żyć.
Jesienne liście skrzypią pod nogami
a my z dnia na dzień ,
z całego serca uczymy się żyć.
Jeżeli zdołasz
Zachować spokój,
chociażby wszyscy go już stracili,
ciebie oskarżając;
Jeżeli nadal masz nadzieję,
chociażby wszyscy o Tobie zwątpili,
licząc się jednak z ich zastrzeżeniami;
Jeżeli umiesz czekać bez zmęczenia,
jeżeli na obelgi nie reagujesz obelgami,
jeżeli nie odpłacasz za nienawiść nienawiścią,
nie udając jednakże mędrca i świętego;
Jeżeli marząc – nie ulegasz marzeniom;
Jeżeli rozumiejąc – rozumowania nie czynisz celem;
Jeżeli umiesz przyjąć sukces i porażkę,
traktując jednakowo oba te złudzenia;
Jeżeli ścierpisz wypaczenie prawdy
przez ciebie głoszonej,
Kiedy krętacze czynią z niej zasadzkę,
by wydrwić naiwnych albo akceptujesz ruinę tego,
co było treścią twego życia,
kiedy pokornie zaczniesz odbudowę
zużytymi już narzędziami;
Jeśli potrafisz na jednej szali
położyć wszystkie twe sukcesy
i potrafisz zaryzykować
stawiając wszystko na jedną kartę,
jeśli potrafisz przegrać
i zacząć wszystko od początku, bez słowa,
nie żaląc się, że przegrałeś
Jeżeli umiesz zmusić serce, nerwy, siły
By nie zawiodły
Choćbyś od dawna czuł ich wyczerpanie,
Byleby wytrwać, gdy poza wolą
Nic już nie mówi o wytrwaniu
Jeżeli umiesz rozmawiać z nieuczciwymi,
Nie tracąc uczciwości
Lub spacerować z królem w sposób naturalny,
Jeżeli nie mogą zranić cię nieprzyjaciele
Ani serdeczni przyjaciele
Jeżeli cenisz wszystkich ludzi,
Nikogo nie przeceniając,
Jeżeli potrafisz spożytkować każdą minutę
Nadając wartość każdej przemijającej chwili,
Twoja jest ziemia; wszystko, co na niej
I – co ważniejsze – synu mój –
Będziesz człowiekiem.
"A że Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał,
jest więc odtąd na wieki i grzeszna i święta,
zdradliwa i wierna, i dobra i zła,
I rozkosz i rozpacz, i uśmiech i łza...
I anioł, i demon, i upiór i cud,
I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna,
Początek i koniec-kobieta- TO JA..."
Marzę o cofnięciu czasu. Chciałbym wrócić na pewne rozstaje dróg w swoim życiu, jeszcze raz przeczytać uważnie napisy na drogowskazach i pójść w innym kierunku.
Przyszedłem Ci podziękować
za samotności różne
za taką gdy nie ma nikogo
lub gdy się razem płacze
i taką że niby dobrze
ale zupełnie inaczej
za najbliższą kiedy nic nie wiadomo
i taką że wiem po cichu ale nie powiem nikomu
za taką kiedy się kocha i taką kiedy się wierzy
że szczęście się połamało bo mnie się nie należy
jest samotnością wiadomość
list dworzec pusty milczenie
pieniądz genialnie chory
minuty jak ciężkie kamienie
czas zawsze szczery bo każe iść dalej i prędzej
mogą być nawet nią włosy
których dotknęły ręce
są samotności różne
na ziemi w piekle i w niebie
tak rozmaite że jedna
ta co prowadzi do Ciebie
Zanim zakwitną liście nadzieją
i w wazonie wytrwają do jesieni proste słowa
zielono się zrobi
w sercach i w ogrodach.
Nie oglądaj się za siebie
Zatańcz tango z marzeniami
w rytm wskazówek zegara.
Klucz żurawi powita w oceanie
małych pragnień wyciągniętą
dłoń do słońca.
Uciekną szare chwile jak motyle
które boją się do nas podlecieć
aby nie wpaść w sieci chłodnych dni.
Mknie czas i i nie pozwól by bez smaku łez
zmienił cię w głaz
Uparcie krocz do przodu z dnia na dzień
z siłą , którą w sobie masz.
Są ludzie koniecznie potrzebni,
bez których radość staje się goryczą,
bez których słońce ocieka czerwienią,
śmiertelnej tęsknoty,
bez których godziny są , jak ślepe ptaki
z gniazd wyrzucone w nieskończoną ciemność,
wlokące skrzydła, jak tragiczny ciężar
Są ludzie ,
po których miejsca krzyczą....
ks. W. Buryła
Ludzie są jak wiatr (...). Jedni lekko przelecą przez życie i nic po nich nie zostanie , drudzy dmą jak wichry, więc zostają po nich serca złamane, jak drzewa po huraganie. A inni wieją jak trzeba. Tyle żeby wszystko na czas mogło kwitnąć i owocować. I po tych zostaje piękno naszego świata ..."
Białe płatki opadają lekko z gwiaździstego nieba
W puchu niewinnym , roztapia się nadzieja.
Tacy maleńcy jak gwiazdka na niebie,
przeglądamy się w swoich zmarzniętych dłoniach
schowanych w kieszeni , cierpliwie czekających na drugą dłoń.
Rozgrzewamy myśli herbatą z cytryną,
poszukując mlecznej drogi , aby rozkwitnąć wiosną
w cieple wielkiego serca.
Za chmurami mijającego roku,
w nadziei uśmiechu następnego
Nie pytaj siebie co dobre co złe.
W radości rozwiń skrzydła i poleć
ku niebu ,aby zachwycić się słońcem
które wschodzi, abyś mógł dostrzec
to co w oddali zasługuje na bliskość.
Pamiętaj ,że słońce też zachodzi,
abyś mógł spojrzeć nie tylko jemu w oczy
ale i sobie samemu, i uśmiechnął się w
oczekiwaniu na lepsze jutro.
bliska
Nowy Rok - to zwykło się mawiać - dobra okazja do tego, by się zmienić.
Ja jednak pragnę Ci życzyć, abyś nadal pozostał sobą.
Nie pozwól zniszczyć w sobie tego, co Cię wyróżnia w tłumie.
Niech w Nowym Roku świat będzie dla Was pełen
ciepła, radości, przyjaciół, a w Waszym domu
niech nigdy nie zabraknie miłości i zrozumienia.
Zza marzeń powiek,dziecięcymi oczyma
spoglądam za Tobą
Masz pracowity okres.
W górze nadziei darujesz swą moc , w którą wierzą
wszyscy?
Rozdajesz słodkości , lizaki , czekoladki
aż mdli od tego,
po zjedzeniu papierki wyrzucane
są do kosza.
Spełniasz marzenia , czasami te cenne
rzeczy , to piękne choć drogie znudzą sie z czasem?
Jak uważasz?Znając życie dokładać
do tego jeszcze będzie trzeba ,a zabawka znudzona do kąta po miesiącu pójdzie. A żebyś sobie nie
pomyślał ,że ja taka maruda jestem to uśmiechnę sie do Ciebie, i powiem ci ,że miło Cię wspominam , raz Cię nawet widziałam tak , tak .
Zapukałeś do drzwi jak się najmniej Ciebie wtedy spodziewałam , bo miałam już prezent od innego Mikołaja i byłam nim zajęta , ze zdziwienia otworzyłam buzie i wiedziałam ,że jesteś.
(nie wiem jak tamten wszedł , skoro my komina w domu nie mieliśmy
Byłeś wychudzony jakiś(troszkę podobny do sąsiada z naprzeciwka , nawet kapcie miałeś takie jak on.
Może pochowaj w tym roku te wszystkie rózgi
bo obawiam się , że jedna trafić może do mnie,
oczywiście zdarzyło mi się być w tym roku być niesforną , ale jak najmniej krzywdzę ludzi.
Staram sie tolerować ich takimi jakimi są.
I powiem ci ,że jeżeli nie przyjdziesz w tym roku to sie nie pogniewam , pomacham ci w oknie, bo miłość najbliższych już mam to co najważniejsze i żadne inne prezenty mi tego nie zastąpią, tylko jeszcze chciałabym coś, co może znalazł byś na dnie swojego pięknego worka Laponii ,
chciałabym aby ludzie o sobie nie zapominali , nie żyli w takim pośpiechu, i częściej się uśmiechali a ja w prezencie uśmiechnę sie do Ciebie.Wierzę w Ciebie i wierze że dotrzesz w tym roku z dobrym słowem do wszystkich.
Życzę ci Święty Mikołaju abyś miał siłę tych najbardziej i mniej wymagających obdarować.
Moc prezentów od Świętego Mikołaja tych wymarzonych
i aby te najmniejsze podarki stały sie wielkimi....
życzy Wam
bliska
Ktoś miłowany tu przyjdzie Dobre obejmą nas ręce I będą nasze uśmiechy srebrnym błękitem dziecięce.
Ktoś miłowany nam powie: Tęsknotą waszą zakwitnę, Ponad srebrnymi łodziami ujrzycie żagle błękitne. Jakże daleko daleko fala nas życia poniosła Wszystko się ku nam przybliży: żagle i łodzie, i wiosła.
Wszystko się ku nam przybliży i w zachwyceniu ukaże Dawno zgubione radości, imiona nasze i twarze.
Gwiazdy melodią zaszumią, struny się dźwiękiem rozpędzą. Będziemy sami dźwiękami i tą błękitną kolędą.
J. Pietrzycki
Dzielmy się opłatkiem szczęścia i miłości
Radość niech zabłyśnie w Nas...
Niech zostanie W Naszych sercach
Ten świąteczny czas .
Pełnych spokoju ,szczęścia rodzinnego
Spełnienia najskrytszych marzeń
i białego szaleństwa na te Święta Bożego Narodzenia.Nie zapominajmy o sobie.
Bliskim memu sercu oraz moim wirtualnym duszyczkom...
bliska
Gdy ludzie zgonieni po codziennym trudzie,
do snu ułożyli pomęczone głowy,
za oknem czarodziej wziął się do roboty,
by z nową nadzieją - dać im dzień zimowy.
Mróz przybrał skwapliwie krzewy srebra szronem,
śnieg dał białe czapy nagim drzew koronom.
Wiatr wszystko zamieszał, z nieba dmuchnął puchem
- dzieło zakończono jeszcze w nocy głuchej.
Wstał ranek, pocałunek słońca jasny dzień obudził,
biały tren puchowy rozesłał na dworze,
by wlać trochę szczęścia w serca zwykłych ludzi
z wiarą, że na lepszą - dolę zmienić może.
Śnieg migoce w słońcu tysiącem kryształów,
każdy kryształ blaskiem diamentów się mieni.
Czy w takiej scenerii można mieć nostalgię ?
lub pisać o smutnej życiowej jesieni?
Jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki,
bledną liczne troski codziennego bycia.
Ja także odsuwam me maleńkie smutki,
bo dostrzegłam radość - w sensie życia !
Miesiąc niebiem się przetoczył,
dzień znów budzi się ze snu,
a ja widzę twoje oczy,
choć już ciebie nie ma tu.
Między nami obłok ciszy,
między nami smutku cień,
lecz ja twoje słowa słyszę,
obok siebie widzę cię...
Oddaleni, ale bliscy
znów marzymy sobie tak:
niech poniesie nasze listy
wspólnych pragnień lotny ptak!
Oddaleni, ale bliscy
tak wróżymy z szarych chmur:
czy połączy nasze myśli
jasnej rzeki bystry nurt?
Świt nad nami się zapalił,
płonie w oczach słońca żar,
ale nie pokonam dali,
choćbym pędził tak jak wiatr.
Między nami obłok ciszy,
między nami smutku cień,
lecz ja twoje słowa słyszę,
obok siebie widzę cię...
Oddaleni, ale bliscy
znów marzymy sobie tak:
niech poniesie nasze listy
wspólnych pragnień lotny ptak!
Oddaleni, ale bliscy
wciąż czekamy na te dni,
gdy pod dachem srebrnych liści
znów będziemy razem szli.
Piosenka: Jerzy Grunwald i En Face
Może dla wspomnień , może dla zamyślenia.....
jesień powoli się kończy ale ni e daje o sobie zapomniec...
Życie potrafi być ciężkie, okrutnie ciężkie.
Bywają chwile, kiedy czujesz to w najgłębszych pokładach swojej duszy.
W takich bolesnych momentach każdy człowiek szuka pocieszenia.
Bez wsparcia i pociechy żyć niepodobna.
Nie znajdziesz ich jednak ani w alkoholu,
ani w tabletce usypiającej, ani w strzykawce.
One otumaniają Cię tylko,
by zaraz potem wtrącić w jeszcze ciemniejszą otchłań.
Pociecha jest jak balsam na głęboką ranę,
jak oaza w bezbrzeżnej pustyni
i jak chłodna dłoń na Twojej rozpalonej skroni.
Pociecha jest jak przyjazna twarz w pobliżu,
obecność kogoś, kto rozumie Twoje łzy,
przysłuchuje się Twojemu utrudzonemu sercu,
a w smutku i nieszczęściu pozostaje przy Tobie
i pomaga zobaczyć światło gwiazd.
Herbatka z cytrynką pita ze smakiem
wzięło mnie już przeziębienie..
Choć chłodno
ogrzewa mnie ten widok
bukietu,
którego zrobiły dla mnie dzieci
Nic bardziej mi się wcześniej nie podobało...
Muszę powrócić do wierszy
Myśleć o pięknie i szczęściu
marzyć o błękicie nieba
gdy serce dyktowało
Byłam piękniejsza
Miłość jest jedynym skarbem,
który mnoży się przez podział,
jest jedynym darem,
który powiększa się
przez rozdawanie,
jest jedynym przedsięwzięciem,
w którym im więcej się wydaje,
tym więcej się zyskuje:
podaruj ją, wyrzuć,
rozrzuć na cztery wiatry,
opróżnij kieszenie,
potrząśnij koszem,
wylej z pucharu,
a jutro będziesz miał więcej
niż dziś.
Chciałabym z nocą się zaprzyjaźnić
zatańczyć walca z gwiazdą nadziei,
smaku gorzkich łez nie poczuć
i wyznać księżycowi jak bardzo
boję się samotności.
Budząc sie do życia jak wiosenny kwiat
spojrzeć w słońce ,
podziękować za to,że wschodzi
nie wracać do złych chwil
i poprosić o promyki kącików ust
dnia codziennego.
Pragnę być z Tobą mój przyjacielu
dzielić się sercem stęsknionych oczu.
Skryć dłoń w twojej dłoni
i wierzyć ,że to co jest przed nami
pachnie szczęściem.
Otwórz swoje serce na Mnie Aniele Stróżu.
Przyjmij Mnie do niego.
Podaj mi swoją dłoń Aniołku
prowadź przez górki i niziny mojego życia.
Wzbudzaj We mnie nadzieję i radość
Rozwiń swe skrzydła Aniele
Chroń przed złem i nienawiścią,
Wspieraj uśmiechem i dobrocią.
Mojemu szczęściu sprzyjaj.
Abym mogła pomagać
Ocieraj mi łzy zawiedzione.
Na mojej drodze postaw znaki
kierujące w Twoją stronę
Nie ominę żadnej przyjaznej duszy.
Dziel sie ze Mną siłą i wytrwałością
Chce kochać i kocham tak jak Ty.
Dziękuje Ci za to.
Trzymaj Mnie mocno za dłoń mój Aniele.
Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
za waszą czułość w nieczułości świata, za niepewność - wśród jego pewności
za to, że odczuwacie innych tak jak siebie samych zarażając się każdym bólem
za lęk przed światem, jego ślepą pewnością, która nie ma dna
za potrzebę oczyszczania rąk z niewidzialnego nawet brudu ziemi
bądźcie pozdrowieni.
Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
za wasz lęk przed absurdem istnienia
i delikatność niemówienia innym tego co w nich widzicie
za niezaradność w rzeczach zwykłych i umiejętność obcowania z niezwykłością
za realizm transcendentalny i brak realizmu życiowego,
za nieprzystosowanie do tego co jest a
przystosowanie do tego co być powinno
za to co nieskończone - nieznane - niewypowiedziane
ukryte w was.
Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
za waszą twórczość i ekstazę
za wasze zachłanne przyjaźnie, miłość i lęk
że miłość mogłaby umrzeć jeszcze przed wami.
Bądźcie pozdrowieni
za wasze uzdolnienia - nigdy nie wykorzystane -
(niedocenianie waszej wielkości nie pozwoli
poznać wielkości tych, co przyjdą po was)
za to, że chcą was zmieniać zamiast naśladować
że jesteście leczeni zamiast leczyć świat
za waszą boską moc niszczoną przez zwierzęcą siłę
za niezwykłość i samotność waszych dróg
bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi.
Przesłanie Kazimierza Dąbrowskiego. Autora teorii
dezintegracji pozytywnej i wybitnego psychologa
Pięknie jest się wkraść
w twoje stęsknione oczy
zapatrzone gwiazdy przyjaźni,
cichej nadziei.
Zamykam oczy aby ujrzeć to co najpiękniejsze.
skrywam dla ciebie w dłoni łzę szczęścia
podaruję ci ją gdy na policzku
twoim zatańczy tango ,zimny oddech
Ofiarujesz swoje serce
z każdym dniem cieplejsze
ogrzane skrzydłami anioła
To co mogę Tobie dać w zamian
to siebie .
Wierzę we wszystko, co piękne i święte, W przyjaźń wierzę, w miłość wierzę; W to, co nad rozum wyższe, myślą nie ściągnięte, Co nie ze świata początek swój bierze I nie kończy się na świecie. Wierzę w promień natchnienia zsyłany poecie, Wierzę w każde serca bicie; Nie w jedno, ale w setne, nieskończone życie, We wszystko, czego głodna dusza łaknie, Za czym tęsknim, co nam braknie. I wierzę, że gdy dwie się napotkają dłonie, Dwa serca, w których jeden ogień płonie, W których jednym się ogniem ideały palą: Serca się kochać będą, choć dłonie oddalą.
Chciałabym namalować obraz
dla Ciebie mamo,
kolorami wyrazić jaka jesteś .
Twoją dobroć pokoloruję kolorem czerwonym,
ognistym ,
czasem się rozmaże od łez szczęścia.
Twoją opiekuńczość namaluję kolorem żółtym.
W Twoich ramionach jest ciepło, bezpiecznie.
Tyle razy się martwiłaś o Mnie mamo
nie zliczę ile,
kolorem niebieskim , zimnym
jak długie , zadumane wieczory to zaznaczę,
tym razem rozpłynie się on
od łez smutku , i w błękicie poproszę o wybaczenie.
i powiem jak bardzo Cię kocham.
Dwa anioły spotkały się w locie,
Ponad ziemia, wśród błękitnych mórz
Jeden płynął w purpurze i zlocie
Miał wejrzenie jakby rannych zórz,
Drugi w czarnych aksamitach tonął,
Łez brylantem świecił jego wzrok -
A na głowie wieniec z gwiazd mu płonął
I rozjaśniał nieskończony mrok
"Wracam z ziemi - rzeki pierwszy z aniołów -
Gdziem w ogrodzie życia kwiaty siał,
Rozdmuchiwał płomienie z popiołów
I przyśpieszał nowy rozkwit ciał
Tam widziałem, w ciemnej nieszczęść nocy,
Dwóch seic czystych krwawy z losem bój,
Dwojga istot gorzki ból sierocy,
Ich samotny, ciężki życia znój
Więc zbliżyłem dwie niedole z sobą
I miłości owiałem je tchem
A z dwóch smutków nad dawną żałoba
Szczęście rajskim wykwitnęło snem!"
Ja - rzekł drugi w gwiaździstej kolonie -
Wracam także z owych ziemskich pól,
Gdzie na chorych sercach kładłem dłonie...
I na zawsze koiłem ich hol.
Tam .spotkałem, pomiędzy innemi,
Jedną dusze szlachetna, bez plam -
l kochałem tego .syna ziemi,
Co pięknością dorównywał nam.
Lecz dojrzałem, że w żywota męce
Zaczął oliwiąc się... rdzy dostrzegłem ślad,
l strwożony, wyciągnąłem ręce,
By, padając, nie poplamił szat.
l miłością prowadzony czystą,
Jak najciszej zbliżyłem się doń...
Zarzuciłem zasłonę gwiaździstą...
I na sercu położyłem dłoń.
W mych objęciach on teraz bezpieczny,
Bo już władzy nie ma nad nim czas -
I zostanie w swej piękności wiecznej,
Nie dotknięty żadna, z ziemskich skaz".
Z okazji Wielkanocy życzę Wam
wiosny, wiosny, wiosny
Pękających pąków,
krokusów i przebiśniegów.
Topniejących śniegów.
Ziemi, która zaczyna pachnieć
słońca, które nie tylko świeci
a wreszcie także grzeje.
Wiosny w przyrodzie,
i w życiu rodzinnym , w pracy
na koncie bankowym i gdzie
tam jeszcze komu zimno...
Wierzę w szczęście,
w ludzką siłę
granic nie znającą,
w przepraszam,proszę i kocham
z zewnątrz płynące - prawdziwe...
Wierzę w uśmiech
z radości życia zrodzony
co zło w dobro przemienia -bez słów...
I choć lęk przed samotnością
serce rozrywa...przetrwam,
bo nie rodzimy sie po to,
by odejść bezdżwięcznie,
skrzydła podcinane
wiecznie odrastać będą...
Zbudzona marzeniami zimnem
przenikającego ranka ,
Uśmiechając się sama do siebie
otwiera oczy z nadzieją.
Płacze skrycie w ciągu dnia
chowając w dłonie ostatnią łzę,
czekając na ciepło serca wieczora
Wstydzi się tego co ma najgłębiej,
daje z siebie to co najpiękniejsze.
Wczoraj silna
Jutro zagubiona.
Z trudem , ale wybacza.
Żeby nie ranić, uważa.
Myślami głowa opętana,
Oddziela dobro od zła
miłość od nienawiści,
ale nie noc od dnia.
Kocha i chce być kochana.
Kobieta.
Miłość, która jest we Mnie nie czeka na słońce w deszczowy dzień , tylko łapie każdą krople deszczu i maluje nią uśmiech.Sprawia ,że każdy kolejny dzień jest niezwykły u boku osoby(osób)które się kocha.
Serce pełne ciepła obdarowuje kochane osoby łzami szczęścia.
Miłość to nie tylko piękne słowa szeptane do ucha to słodki i gorzki smak dnia codziennego , który trwa ze względu na pogodę, to podanie dłoni wtedy kiedy świat wydaje się obcy i ucałowanie zmarszczek i łez dnia wczorajszego.
Życzę Wam miłości kochani, nie tylko w Dniu św Walentego, niech dłonie Wasze nigdy jej nie szukają niech ona zawsze przy Was będzie.
bliska
"Miłość w swej prostej i nieśmiałej mowie,
powie najwięcej, kiedy najmniej powie. "
Zbliżę się do Ciebie powoli
słuchając dźwięku serca,
nie zapytam czy pozwolisz się dotknąć
aniele namiętności
Ciepłem rąk pokołyszę sie po ścieżkach
twojego ciała,
lekkie usta oplotę zapachem miłości
snem nocy ciepłej rozgrzeje myśli
popłyniemy w białym tle nagości,
wiatrem leciutko wzruszę zmysły,
w objęciach twoich skrzydeł
wytrwam do jutra spełnienia
***
Taniec
Przytulona do piersi oddechem
trzymając cię w ramionach
pieszcząc myśli,
kołysząc biodrami o świcie
na boso
nie zauważając
szkieł wspomnień
w rytmie tanga,
przetańczyć
chce życie.
Ze wszystkim możesz sobie poradzić,
jeżeli masz przy boku przyjaciela.
On nie musi nic więcej uczynić, jak tylko powiedzieć słowo,
albo też bez słów, podać ci rękę.
Przyjaciel w twoim życiu jest najlepsza pociechą w każdej potrzebie.
Przyjaciel to prawdziwa ludzka dobroć,
w której czujesz znak Bożej dobroci.
Są ludzie, którzy przekazują światło dalej.
Są ludzie, którzy wszystko przemieniają w zmierzch.
Żyjemy w ciągłym pośpiechu, dzisiaj wszystko musi szybko iść.
W czasach, gdy nikt nie ma czasu,
spróbuj pozostać człowiekiem.
Nie pozwól zapędzić się w bezsensownej gonitwie!
Ślimak także dotarł do arki Noego.
W blasku nocy
zatapiam głowę w poduszkę
licząc każdy oddech.
Nie wołam już gwiazd,
niech mają spokojny sen.
W progu świata wyniosłego
mijam sie z pokorą życia,
nie czekającą na cud i
jej podaję dłoń.
W zakamarkach serc ludzkich
dobroć anioła ujrzałam ,
uśmiech oczu oczekujących
na łzę szczęścia.
bliska
***
Skromność
Tak wielka , a tak mała
Tak piękna , a tak wyblakła
Skromności się nie wyrzeknę,
od niej nie ucieknę ,
chcę iść z nią przez życie.
Skromność w garści trzymam
i nie wypuszczę...
***
Słowa
Wyrwane z ust jak dziki ptak
zrywający się do lotu,
do serca im nie po drodze
przelotnie tańczą,
rzucane na chłodny wiatr,
łzami przemoknięte,
blaskiem księżyca ogrzane
powracają,
czasem zaczarowane
jak echo odbite od gór
aby sens ich pojąć.
Stanąć naprzeciw siebie
zobaczyć twarz i oczy promienne.
W bijącym sercu melodie życia usłyszeć
graną w rytmie walca nadziei.
W ramionach dnia codziennego
posklejać w całość rozbite marzenia.
W dłoniach które zimą chowają się a wiosną splatają
ogrzane miłością ,zamknąć smutki
i ich nie otwierać .
Uśmiechnąć się do losu, do tego co przyjdzie.
Nie wymagać od siebie za wiele ,
a cieszyć się
z tego co jest,
to wielkie szczęście.
Za chmurami mijającego roku,
w nadziei uśmiechu następnego
Nie pytaj siebie co dobre co złe.
W radości rozwiń skrzydła i poleć
ku niebu ,aby zachwycić się słońcem
które wschodzi, abyś mógł dostrzec
to co w oddali zasługuje na bliskość.
Pamiętaj ,że słońce też zachodzi,
abyś mógł spojrzeć nie tylko jemu w oczy
ale i sobie samemu, i uśmiechnął się w
oczekiwaniu na lepsze jutro.
bliska
Nowy Rok - to zwykło się mawiać - dobra okazja do tego, by się zmienić.
Ja jednak pragnę Ci życzyć, abyś nadal pozostał sobą.
Nie pozwól zniszczyć w sobie tego, co Cię wyróżnia w tłumie.
Niech w Nowym Roku świat będzie dla Was pełen
ciepła, radości, przyjaciół, a w Waszym domu
niech nigdy nie zabraknie miłości i zrozumienia.
Każdy z nas inaczej przygotowuje sie do świąt.
Ale na pewno oczekujemy na coś niezwykłego, na magię
która wraz z pierwszą gwiazdką zaświeci w naszych sercach.
Z każdym rokiem , te nasze święta wyglądają inaczej.
Z każdym rokiem jesteśmy mądrzejsi o mijający rok...
Dzieci w tym dniu czekają na Mikołaja , który także czeka na spotkanie z nimi.
Ale gdy od listopada słychać już kolędy w hipermarketach i widać mikołaje w czekoladzie i kuszące reklamy tym bardziej nie odczuwam zbliżających sie świąt.Dla mnie święta zaczynają sie wtedy kiedy,wyciągam z szafy choinkę.
Zdradzę Wam pewien sekret,Gdy trzy dni przed świętami ubieram choinkę , a to sprawia mi największą frajdę, siadam pod choinką i patrze sie na nią jak dziecko,poprawiam bombki,łańcuszki,lampki.W tym roku
uniesie się w powietrzu zapach żywej choinki.
I czekam na Świętego Mikołaja,z nadzieją że przyniesie mi jak co roku...domowe ciepełko
bliska
Ktoś miłowany tu przyjdzie Dobre obejmą nas ręce I będą nasze uśmiechy srebrnym błękitem dziecięce.
Ktoś miłowany nam powie: Tęsknotą waszą zakwitnę, Ponad srebrnymi łodziami ujrzycie żagle błękitne. Jakże daleko daleko fala nas życia poniosła Wszystko się ku nam przybliży: żagle i łodzie, i wiosła.
Wszystko się ku nam przybliży i w zachwyceniu ukaże Dawno zgubione radości, imiona nasze i twarze.
Gwiazdy melodią zaszumią, struny się dźwiękiem rozpędzą. Będziemy sami dźwiękami i tą błękitną kolędą.
J. Pietrzycki
Dzielmy się opłatkiem szczęścia i miłości
Radość niech zabłyśnie w Nas...
Niech zostanie W Naszych sercach
Ten świąteczny czas .
Pełnych spokoju ,szczęścia rodzinnego
Spełnienia najskrytszych marzeń
i białego szaleństwa na te Święta Bożego Narodzenia.Nie zapominajmy o sobie.
Bliskim memu sercu oraz moim wirtualnym duszyczkom...
bliska
Zza marzeń powiek,dziecięcymi oczyma
spoglądam za Tobą
Masz pracowity okres.
W górze nadziei darujesz swą moc , w którą wierzą
wszyscy?
Rozdajesz słodkości , lizaki , czekoladki
aż mdli od tego,
po zjedzeniu papierki wyrzucane
są do kosza.
Spełniasz marzenia , czasami te cenne
rzeczy , to piękne choć drogie znudzą sie z czasem?
Jak uważasz?Znając życie dokładać
do tego jeszcze będzie trzeba ,a zabawka znudzona do kąta po miesiącu pójdzie. A żebyś sobie nie
pomyślał ,że ja taka maruda jestem to uśmiechnę sie do Ciebie, i powiem ci ,że miło Cię wspominam , raz Cię nawet widziałam tak , tak .
Zapukałeś do drzwi jak się najmniej Ciebie wtedy spodziewałam , bo miałam już prezent od innego Mikołaja i byłam nim zajęta , ze zdziwienia otworzyłam buzie i wiedziałam ,że jesteś.
(nie wiem jak tamten wszedł , skoro my komina w domu nie mieliśmy;-)
Byłeś wychudzony jakiś(troszkę podobny do sąsiada z naprzeciwka , nawet kapcie miałeś takie jak on.
Może pochowaj w tym roku te wszystkie rózgi
bo obawiam się , że jedna trafić może do mnie,
oczywiście zdarzyło mi się być w tym roku być niesforną , ale jak najmniej krzywdzę ludzi.
Staram sie tolerować ich takimi jakimi są.
I powiem ci ,że jeżeli nie przyjdziesz w tym roku to sie nie pogniewam , pomacham ci w oknie, bo miłość najbliższych już mam to co najważniejsze i żadne inne prezenty mi tego nie zastąpią, tylko jeszcze chciałabym coś, co może znalazł byś na dnie swojego pięknego worka Laponii ,
chciałabym aby ludzie o sobie nie zapominali , nie żyli w takim pośpiechu, i częściej się uśmiechali a ja w prezencie uśmiechnę sie do Ciebie.Wierzę w Ciebie i wierze że dotrzesz w tym roku z dobrym słowem do wszystkich.
Życzę ci Święty Mikołaju abyś miał siłę tych najbardziej i mniej wymagających obdarować.
bliska
Moc prezentów od Świętego Mikołaja tych wymarzonych
i aby te najmniejsze podarki stały sie wielkimi....
życzy Wam
bliska
Z powiewem jesiennego wiatru
życzę Tobie porwań serca,
witanych lekkim muśnięciem
wschodem słońca,
w pościeli o zapachu pomarańczy.
W kąpieli srebrzystego deszczu
życzę sobie łez niepowstrzymanych,
przesiąkniętych czerwienią z głębi serca.
w ramionach nocy.
W uśmiechu słońca dnia
życzę siły , która promiennym
oczu blaskiem , odnajdzie Nas
w szarej codzienności
i przetrwa zły czas w
rozwiniętych skrzydłach anioła.
Rano, gdy spaliśmy , jeszcze w miękkiej pościeli
w historii,okrutnej, zaspanej, o podkrążonych oczach,
z listkiem mięty na zmęczonej powiece, rano ptaki chodziły niecierpliwie po blaszanym parapecie i wzywały do czegoś.Gniewne turkawki ukryte za firanką...
krzyczały jak u Mozarta, głucho;istnieje, tworzy sie na łące i w lesie i nad brzegiem stawu tam gdzie pachną suche gałązki wikliny i w kałużach kąpią się sikorki.
Wstańcie , śpieszcie się, kogut już biegnie,pochylony do przodu,jak sprinter , świt dostaje rumieńców,sowy znikają , gdzieś,bez pożegnania i płowieje zmrok, powstańcza chorągiew.
Potem znowu zapada cisza,jakby spóźniło sie wielkie przedstawienie , i wraca ciemność, pustka , nieobecność
nic i właściwa mu ociężała przyjemność.
Deszcz dyktuje długi, nudny referat i maszyny do pisania ukryte w dachach kamienic, stukają leniwie wilgotną ortografie, lekko, powoli jak niepewny siebie przywódca małego narodu.
Jednak deszcz cichnie i ogrody
podejmują śpiew, śpiewają z głębi
przepełnionego, zielonego serca ,
z wnętrza altan i drzew, ze środka liści.
Z nicości wyłania się kos i od razu jest
doskonały i pełen pychy, jak wszystkie
żywe stworzenia,dumne ze swych niezliczonych
ciepłych właściwości.Rosa rozsypuje się w trawie
i wszystkie jej twarde krople są osobne i zamkniete
jak planety.
Nagle ukazuje się zaskroniec,potem sarna
ren , jesion , i czarna topola.Zło zadowala się
na razie piekącą metaforą pokrzywy,gdyż wie
ze jest niewyrażalne,jak talent i radość,
Błyskawicznie powstają coraz to nowe gatunki
zwierząt , i nowe kraje i...wojny, fale krótkie i długie,topór i płyta gramofonowa.
Tramwaje dzwonią szkolnym dzwonkiem na wielką
przerwe.Obłoki płyną na wznak i patrzą spokojnym okiem na słońce.
Wreszcie ty się budzisz.Będą burze i nagły zmierzch pod zbyt ciężką chmurą z ołowiu,będzie grad i łzy skamieniałe i długie podróże w ciemnych pociągach , ale nie każdy piorun zabija, nie każde milczenie ciszą.....
Dostałam ten tekst kiedyś od mojej babci
i umieszczam go jeszcze raz...
O przyjazni ,O życiu i nie tylko...Zatrzymaj się na chwilkę...
Popisze sobie tutaj troszeczkę...
Swoje przemyślenia,zwierzenia(swoje wiersze)
Są chwile ulotne ,chwile zapamiętane.
"Przyda sie taka chwila aby nad życiem się zatrzymać"
Możesz do Mnie napisać;-)
oto adres
ur75ax@wp.pl
Zabierzesz Mnie ze sobą?
bliska, czyli ja:
Przyjaźń jest dla Mnie największą wartością.
Zostaw choć mały śladzik tutaj,
a będzie mi bardzo miło...Witaj w moich skromnych progach...
Wiersze podpisane "bliska"napisane są przeze mnie
"wszelkie prawa autorskie zastrzeżone"
Wiersze nie mogą być wykorzystywane i powielane bez zgody autora ( Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z pozn. zm )
Chętnie porozmawiam
Moje gg
7637219
"Pozwól sercu prowadzić Cię.."
:-)
Nadchodzi człowiek
i pozdrawia cię.
Niczego nie oczekuje,
nie ma nic do sprzedania,
ani do dania, ani do wzięcia.
Nie jest ani wysoki, ani niski.
Podchodzi, unosi rękę.
Twarz mu promienieje
A jego spojrzenie przenika
twoje spojrzenie.
Witaj! Jakie to wspaniałe!
Nie chce ani dobra ani zła.
On tylko istnieje i oto jesteśmy razem
Na młodej i wolnej ziemi.
Jean Sulivan
Napiszę Ci wiersz
wieczoru spokojem,
Szarą codziennością,
ciężkiej pracy znojem.
Napiszę Ci wiersz
szumem wiatru, deszczem,
promieniem słońca, zielenią,
Za to, że dla mnie jesteś przyjacielem...
A kiedy wszystkiego będziesz mieć dość
Gdy wszystko będzie się burzyć i nie układać,
Pomyśl, że jest w Twoim życiu taki ktoś,
Kto w dłoniach serce składa.
Nieważne gdzie on jest, czy daleko czy blisko
Ważne, że o Tobie myśli, lubi Cię, Kocha
A to przecież dla człowieka oznacza wszystko .
"Kiedy sie rodziłeś-płakałeś a wokół Ciebie sie śmiano żyj tak , byś umierając sie śmiał a wokół Ciebie płakano.."Staram sie tolerować każdego takim , jakim jest:)
"Dlaczego nie mówimy o tym co Nas boli otwarcie ? Budowa ściany w okół siebie marna sztuka.Wrażliwe słowo, czuły dotyk wystarczą
czasami tylko tego pragnę,tego szukam.
Na miły Bóg życie nie tylko po to jest by brać,życie nie po to by bezczynnie trwać , i aby żyć siebie
samego trzeba dać...
"Kochaj tak jakby Cię nigdy nikt nie zranił , a tańcz tak, jakby nikt nie patrzył.Śmiej się tak jak tylko dzieci śmieją się.
Żyj tak , jakby tu było niebo..."
"Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi,
kiedy nasze skrzydła zapomniały jak się lata."
Nie istnieje żaden początek ani koniec...
Dzień wczorajszy jest historią.
Jutrzejszy - tajemnicą.
Dzisiejszy jest - darem.
Dawaj z siebie ile możesz, a często powiedzą ci, że to za mało;
Mimo to dawaj z siebie wszystko
Przyjaźń nie zna egoizmu,
uczy jak być dobrym człowiekiem.
Przyjaźń daje szanse,
ale tylko wtedy jeśli widzi w tym sens.
Przyjaźń jest lekiem na zło,
ale tylko dla szlachetnych ludzi.
Przyjaźń nie rani,
tak, że nie można zapomnieć.
Przyjaźń to uśmiech pośród szarości dnia,
melodia, której można słuchać bez końca.
Bez przyjaźni żyć,
to znaczy jakby żyć bez słońca...
Sokolim lotem życie przemija, jak kwiat uczucie więdnieje: kochaj póki los ci sprzyja, młodość, z uśmiechem nadzieje. A czy to błyśnie pogoda złota, czy łzy żałości popłyną, obie na drodze twego żywota najmilsze kwiaty rozwiną.